Ukulelove na CPU!

Trudno opisać słowami to, co działo się wczoraj na Placu Wolności. Jedno jest pewne. Takiego koncertu jeszcze nie graliśmy!!! I nie jest to pisane palcem na wodzie (chociaż ze względu na pogodę mogłoby). Już podczas pierwszej minuty naszego koncertu żałowałam, że nie wplotłam do repertuaru piosenki „Nie ma jak pompa”. Organizatorzy festiwalu Cały Poznań Ukulele zdążyli w ostatniej chwili wprowadzić dzieci na scenę. Z nieba lunęło, przed nami wyrosły dziesiątki parasoli i zakapturzone postacie wiernych łejerskich rodzin. A to komuś zerwało pelerynę, a to jakiś parasol poszybował przy huku padającego deszczu…

Ukulelove Łejery na scenie wśród kolorowych świateł śpiewały i grały pięknie jak gdyby nigdy nic, że cieplejszy wieje wiatr, że idą sobie piechotą do lata. Dojechaliśmy muzycznym ukulelowym pociągiem do Stacyjki Zdrój. Przywołaliśmy na scenie Edith Piaf z Luisem Armstrongiem do pary, Nat King Cole`a, a nawet Monty Pythona. Po raz pierwszy zaśpiewaliśmy na festiwalu piosenkę japońską, a na zakończenie Ukulelove Łejery wykonały ogniście hiszpańską „La Bambę”. W tym roku nasz zespół wzbogacił się o tatę, basistę Wojtka Deutschmana, na scenie pojawiła się również nasza absolwentka, Gabrysia Łątkowska. Rodzice z klasy pierwszej przygotowali na nasz koncert transparent. Bardzo dziękujemy.

Dziękujemy ogromnie Piotrowi Kończalowi i organizatorom festiwalu Cały Poznań Ukulele za zaproszenie. Jesteśmy razem już dziewięć lat i czujemy się z nimi jak w domu.

Gdy myślę o Ukulelovych Łejerach ogarnia mnie wielka radość i duma i tylko jedna myśl przychodzi do głowy ALWAYS LOOK AT THE BRIGHT SIDE OF LIFE !

Druhna Sylwiana

Dodaj komentarz