Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 21

MAGICZNY ROGALINEK część 3 WYŁĄCZ TELEWIZOR, WYŁĄCZ KOMÓRKĘ – WŁACZ TE SZARE Gdy z Elą zakładaliśmy naszą szkółkę 31 lat temu o komórce nikt nie wiedział. Wtedy ludzie namiętnie oglądali telewizję. Anegdota głosiła, że po wstaniu z łóżka najpierw chwytano za pilota, a potem dopiero dokonywano innych czynności porannych. Czesi mówili, że to „bamboszowa kultura”…Czytaj dalej „Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 21”

Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 20

MAGICZNY ROGALINEK część 2 Ostatnio pisałem o wiekowym dębie, na którym zawiesiliśmy biało-czerwoną flagę. Takich dębów w okolicy Rogalinka i Rogalina jest dużo, łącznie z tymi trzema najsłynniejszymi: Lechem, Czechem i Rusem. Lata temu, gdy byłem nastoletnim harcerzem, śpiewałem przy ogniaskach przedwojenną harcerską piosenkę pt: „Puszcza”, o której nasz druh drużynowy gawędził, że jest toCzytaj dalej „Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 20”

Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 19

MAGICZNY ROGALINEK W Rogalinku zajaśniało, dźwięczy radość jak skowronekPod dębami wiekowymi zagra leśny dzwonek.W Rogalinku rozwiał chmury wiatr co niesie skrzypiec granie,Pod dębami wiekowymi rozpocznie swój taniec. Podaj nutkę przyjacielu, zatańczymy, zaśpiewamy,bo magicznie w Rogalinku z Łejerami. W Rogalinku księżyc grajek na szczyt dachu zwabił skrzypka.Pod dębami wiekowymi popłynie muzyczka.W Rogalinku czary-mary, Rock Opera namCzytaj dalej „Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 19”

Byłam jak wesołe miasteczko

O potrzebie użyteczności mówi Elżbieta Drygas. Pedagog, współzałożycielka, razem z Jerzym Hamerskim, Szkoły Podstawowej „Łejery”, dama Orderu Uśmiechu. Naprawia świat, ćwiczy jogę, biega, pływa i podróżuje. Wojciech Biedak: Elu, dlaczego Ty, poznanianka, mieszkasz na wsi? Dlaczego w swoich wypowiedziach często podkreślasz, że „szczerze nie znosisz miasta”? Elżbieta Drygas: Od dzieciństwa pamiętam, że najszczęśliwsze okresy mojegoCzytaj dalej „Byłam jak wesołe miasteczko”

TROCHĘ INNY MADAGASKAR

Ambohidratrimo, miasteczko, w którym mieszkamy i pracujemy, położone jest około piętnastu kilometrów od stolicy, ale wszelkie szlaki turystyczne je omijają. Jeśli spotyka się na ulicy białego, to z pewnością jest to wolontariusz, a najczęściej wolontariuszka. Jest nam tu dobrze i bezpiecznie, ale chcemy także zobaczyć trochę inny Madagaskar. W trakcie naszego pobytu w szkole dwukrotnieCzytaj dalej „TROCHĘ INNY MADAGASKAR”

ŁEJERY NA MADAGASKARZE

Jedną z głównych form pomocy prowadzonej przez fundację Ankizy Gasy – Dzieci Madagaskaru jest tzw. adopcja na odległość. Bardziej adekwatną byłaby nazwa adopcja edukacyjna, gdyż wpłaty darczyńców umożliwiają naukę dzieciom z najuboższych rodzin, które inaczej nie miałyby na nią szansy. Kwota (wtedy) pięciuset złotych rocznie pokrywała koszty opłaty szkolnej, przyborów, mundurka i, co niemniej ważne, talerzaCzytaj dalej „ŁEJERY NA MADAGASKARZE”

OBYŚ UCZYŁ MALGASKIE DZIECI

Trochę o szkole na Madagaskarze Planowa edukacja od przedszkola do matury trwa tutaj piętnaście lat: trzylatki zaczynają edukację w przedszkolu, czterolatki w zerówce, potem sześć lat szkoły podstawowej, cztery lata gimnazjum i trzyletnie liceum. Dla niewielu jednak dzieci jest ona w pełni dostępna. Szkoła, nawet publiczna, jest płatna i wielu rodziców nie stać na minimalnąCzytaj dalej „OBYŚ UCZYŁ MALGASKIE DZIECI”

Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 18

Ten wyjątkowy przepis z Mojej Książki Kucharskiej jest zapisem rozmowy z Wojciechem Biedakiem dla miesięcznika „Senioralny Poznań”. Ukazał się w części pod znamiennym tytułem „aktywny senior”. I za tę aktywność, jaką mogę się dziś cieszyć, za to, że mnie ciągle podrywacie do lotu chcę Wam dziś, Kochani Łejerscy, bardzo podziękować 💚 Z czapką na bakierCzytaj dalej „Przepis na łejerskie harcerstwo, teatr i szkołę, czyli moja KSIĄŻKA KUCHARSKA / część 18”

TRUDNE POCZĄTKI

W weekendy nie pracujemy. Monika, jedna z polskich wolontariuszek, wybiera się ze znajomym Malgaszem na wyprawę i proponuje nam z Irminą, że jak chcemy, to możemy dołączyć. Chcemy! Znajomy Moniki, bardzo sympatyczny, bardzo czarny i szczupły, przypomina mi kenijskich długodystansowców. Potem okazuje się, że słusznie. Idziemy szosą, prawie stale pod górkę, w pełnym słońcu, temperaturaCzytaj dalej „TRUDNE POCZĄTKI”

PRZED PODRÓŻĄ

Po artykule (o którym przeczytacie tu) zaczęły pojawiać się dalsze sygnały. Okazało się, że na Madagaskarze byli już mój wychowanek Iwo Borkowicz i okresowo pracująca w naszej szkole psycholożka. Zaczęłam szukać wiadomości i relacji różnych osób w internecie i wreszcie zapadła decyzja: jadę! Zaczęło się przebijanie przez wypełnianie formularza zgłoszenia, korespondencja z koordynatorem wolontariuszy. TargałyCzytaj dalej „PRZED PODRÓŻĄ”